Niewidzialne rozwiązania
Czy znasz to uczucie, kiedy usilnie skupiasz się na szukaniu rozwiązań, ale jednocześnie widzisz, że to nie przynosi żadnego efektu? Wkurzające, prawda?
Czy znasz to uczucie, kiedy usilnie skupiasz się na szukaniu rozwiązań, ale jednocześnie widzisz, że to nie przynosi żadnego efektu? Wkurzające, prawda?
Czy mastermindy służą dobrze tylko przedsiębiorcom? Czy można je wykorzystać do pracy nad celem osobistym? A jeśli tak, to jakim?
Początek roku to dobry czas na podejmowanie decyzji o zmianach. Postanowiłam podzielić się z Tobą moją drogą do mastermindu.
Adrenalinowym czy dopaminowym? Zadaję Ci pytanie o to, co najczęściej mobilizuje Cię do działania. Stres czy decyzja?
Czy w prowadzeniu biznesu jest miejsce na doświadczanie emocji? Jak sobie z nimi radzić, żeby nie prowadziły na manowce?
Prowadzenie własnej firmy związane jest z różnymi obawami. Że ZUS wzrośnie, że trzeba zarobić na wynagrodzenia, że klienci nie kupią… Po co nam ten strach?
W modzie jest efektywność, skuteczność, wyzwania, asertywność i parcie do przodu niczym rakieta. Czy w tym świecie przedsiębiorca ma prawo być smutny?
Przedsiębiorcy w swoich biznesach najczęściej doświadczają emocji… skrajnych. Ale czy autentyczny? Czy może męczą ich emocje pasożyty?
Złość jest sygnałem, że Twoje granice zostały przekroczone. Że dzieje się coś, co Tobie szkodzi. To dość ważna informacja, nie sądzisz?
Kiedy jesteś w życiowej lub zawodowej kropce, mastermind może pomóc. Jowita Lis opowiada o swojej drodze z do celu.
Nie jestem recenzentką, redaktorką, nie mam odpowiedniego wykształcenia. Dlatego moje recenzje są subiektywne, przepuszczone przez filtr własnych doświadczeń, posiadanej wiedzy i przydatności w życiu zawodowym.
Wyobraź sobie, że szukasz uczestników do swojej grupy mastermind. Ogłaszasz się w społeczności MasterMind praktyce, ogłaszasz się w innych grupach. Dostajesz kilkanaście zgłoszeń, a wybrać do grupy możesz maksymalnie cztery. Co robisz?