|

Jak się zaczęła moja przygoda z mastermindem?

Często pytacie mnie: jak to się stało, że zajęłam się mastermindem? Dziś opowiem Wam o tym, jak zaczęła się moja przygoda z tym narzędziem, jak to się stało, że zostałam ekspertką od mastermindu i jak wiele mu zawdzięczam.


Chcesz posłuchać?

🎞 Nie ma sprawy! Możesz obejrzeć nagranie wideo z treścią tego wpisu na YouTubie.

🎧 Kochasz podcasty? Też mam dla Ciebie rozwiązanie. Możesz przesłuchać ten odcinek na tej stronie lub znaleźć podcast „MasterMind w praktyce” w swojej ulubione aplikacji podcastowej.

Listen to „#05 Jak zaczęła się moja przygoda z mastermindem?” on Spreaker.

Na pytanie o długość trwania mastermindu możemy spojrzeć z dwóch perspektyw: czasu trwania jednego spotkania oraz długości

Mój pierwszy mastermind 

To zaczęło się bardzo dawno temu. Byłam młodą dziewczyną, kompletnie bez doświadczenia zawodowego, a tym bardziej biznesowego. Ale już wtedy wiedziałam, że chcę pracować na moich własnych zasadach i mieć wpływ na to, co robię, jak pracuję i z kim pracuję. I żeby to, co robię, miało znaczenie, przynosiło ludziom jakąś wartościową zmianę. 

Zaraz po studiach, po kilku miesiącach bezsensownej, męczącej i frustrującej pracy w agencji pracy tymczasowej, doszłam do wniosku, że ja tak dalej nie chcę. I wtedy wpadłam na pomysł, że mogłabym zostać biznesową trenerką. Zrobiłam szkołę trenerów i stwierdziłam, że będę robić szkolenia. 😉

Dodatkowo zupełnie przez przypadek wyprowadziłam się wtedy do innego miasta, do Wrocławia. Tam założyłam działalność gospodarczą i rozpoczęłam pracę na swoim. Nawet sobie zrobiłam wizytówki i założyłam adres internetowy, żeby to wszystko dobrze wyglądało. No i okazało się, że ja z tym zerowym doświadczeniem, zerowymi znajomościami i tak naprawdę brakiem sensownego pomysłu na siebie stanęłam w tym wielkim mieście. 🙈

No i traf chciał, że zupełnie przez przypadek  trafiłam na spotkanie networkingowe. Takie, których dzisiaj jest bardzo wiele. Wtedy, te 15 lat temu, to był ewenement. No i ja, totalnie przerażona, totalnie nie wiedząca, co chcę dalej od życia, poszłam na to spotkanie. Kiedy już po wszystkim wychodziłam z kawiarni, zaczepiła mnie dziewczyna, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie tym, że prowadziła swojego bloga i nawet na nim zarabiała. 😁 Więc dla mnie świeżaka to był super temat. I ona powiedziała, że szuka osób do swojej grupy mastermind.

I co zrobiła wtedy Ania? Radośnie wykrzyczałam: „Tak, jasne, że chcę!”. Czy ja wiedziałam, co to jest mastermind? Nie. Czy miałam chociaż blade pojęcie, na co się piszę? Też nie. Ale jednocześnie wiedziałam, że ja nie mam nic do stracenia i że każde drzwi, które otwierają się teraz przede mną, mogą być początkiem fantastycznej przygody.

Spotykałyśmy się systematycznie przez długi czas, regularnie, co tydzień, żeby omawiać różne kwestie, które były związane z naszymi początkującymi wtedy biznesami. Było nas pięć. To przy wsparciu tej grupy mastermind pozyskiwałam pierwszych klientów szkoleniowych, organizowałam samodzielnie warsztaty, zatrudniłam stażystki, budowałam swoją stronę internetową, a nawet stworzyłam pracownię, która okazała się być totalną klapą.

Te spotkania mastermind z wczesnego okresu mojej działalności trochę przypominały model, którym pracuję dzisiaj. Natomiast brakowało tam wielu elementów związanych ze strukturą, rozliczaniem celów, ale też ze świadomością, po co tam jesteśmy i do czego służy mastermind. Ale gdyby nie tamte dziewczyny, gdyby nie Voca, Ewa, Ania i Kasia, to mnie by dzisiaj nie było w tym biznesie. To dzięki nim i naszym spotkaniom wytrwałam w moim zawodzie, który do dziś dnia realizuję z wielką miłością i pasją. Jestem im za to ogromnie wdzięczna. ❤️

Mój drugi mastermind 

No ale czas płynął i nasza grupa trochę się rozmyła. ⏱️ Potem bardzo długo nie korzystałam z mastermindu, właściwie zupełnie o nim zapomniałam. W końcu dotarłam do takiego momentu w swoim życiu, że poczułam, że nie chcę już być freelancerem, że nie chcę pracować wyłącznie na rzecz rozwoju innych, tylko chcę zacząć budować swoją własną markę. 👍 Tylko jeszcze nie do końca wiedziałam, jak ugryźć ten temat. No i wtedy znowu pojawił się na horyzoncie ktoś. 

Pewnego razu w pewnym projekcie przyszło mi współpracować z pewną osobą. I zupełnie przez przypadek okazało się, że nasze wartości, sposób myślenia, to, czego uczymy i w jaki sposób uczymy, są ze sobą zbieżne I ta wspaniała osoba po zakończeniu projektu zaprosiła mnie na kawę. ☕ No i od słowa do słowa, od opowieści do opowieści okazało się, że przed nami stoją bardzo podobne wyzwania, że stawiamy sobie podobne pytania, co dalej zrobić z naszą marką osobistą. W jaki sposób wykorzystać doświadczenie i rekomendacje, które już mamy, żeby zbudować coś własnego. 

I od słowa do słowa okazało się, że to czego najbardziej nam brakuje, to grupa mastermindowa. 🤩 Ten mastermind budowany był już zdecydowanie bardzo profesjonalnie. No wiesz, spotkały się dwie trenerki, dwie konsultantki, kobiety z doświadczeniem w budowaniu i prowadzeniu grupy. I jeszcze na dodatek z doświadczeniem w prowadzeniu rekrutacji i wyszukiwaniu talentów.

No to ten proces musiał się udać. 😃 Zbudowałyśmy grupę mastermind, która, chociaż jest mało liczna, to od pięciu lat funkcjonuje bardzo sprawnie i znakomicie odpowiada na aktualne potrzeby każdej z nas. I jestem pewna, że pożyje jeszcze bardzo długo. Żeby zadbać o higienę naszej pracy i o jej trwałość, pracujemy w cyklach i w świadomy sposób robimy sobie przerwę. W związku z tym mamy miesiące ze spotkaniami, ale mamy też takie bez. Bo po latach współpracy dobrze wiemy, że są momenty w roku, kiedy spotkania są dla nas niewykonalne, bo jesteśmy totalnie zawalone robotą.

No więc zaczęłam pracować w tamtym mastermindzie z myślą, żeby zbudować swoją markę osobistą. Nawet nazwaliśmy naszą grupę Professional Brand Band. Bardzo nam się podobała ta metafora orkiestry, którą byłyśmy wspólnie. Bo chociaż byłyśmy różnymi instrumentami, to razem tworzyłyśmy wspaniałą melodię.

I to dzięki tej ekipie ja zajęłam się mastermindem całkiem na serio i dzięki niej zostałam ekspertką w tej dziedzinie. Bo pracując z moimi dziewczynami czułam, ile te spotkania dają mi w rozwoju. Mnie jako przedsiębiorczyni, ale też w takim realnym rozwoju mojego biznesu.

Mastermind na serio

I znowu zbiegiem okoliczności zostałam konsultantką w międzynarodowym projekcie wspierającym przedsiębiorców. Moją rolą było diagnozowanie sytuacji przedsiębiorstw mających trudności i proponowanie środków zaradczych. I tak słuchałam dzień po dniu historii małych i średnich przedsiębiorców, bardzo często jednoosobowych działalności gospodarczych, freelancerów albo mikrofirm.

Niejednokrotnie doświadczyłam tego, że sam fakt, że ja zadawałam różne pytania, otwierał tym ludziom oczy. I oni zaczynali mieć nowe pomysły, wyciągać wnioski i trochę przesuwać się do przodu w tej swojej trudnej sytuacji. Chociaż moją rolą nie było pomaganie, tylko dopiero diagnozowanie, to widziałam, że taka rozmowa już coś zmienia. 👏

Zauważyłam, że przedsiębiorcy, szczególnie ci z trudnościami, nie mają skąd czerpać pomocy w codziennym prowadzeniu swojego biznesu i między innymi dlatego lądują w tak dużych trudnościach. A że ja miałam w ręku narzędzie, które samo w sobie naprawdę jest proste (bo mastermind to nie jest fizyka kwantowa), to moje komórki nerwowe zaiskrzyły i nastąpił wielki wybuch. 💥

Dotarło do mnie, że ja mam w swoich rękach coś, co jest proste w swojej strukturze i koncepcji, czego każdy może się nauczyć, a co właściwie wykorzystywane robi potężną zmianę w człowieku i w biznesie. Że ja znam narzędzie, z którego może korzystać każdy, kto tylko potrzebuje.

Zaczęłam pisać bloga. A potem pojawił się pomysł, żeby napisać podręcznik do mastermindowania. Ja już nie pamiętam, ile miesięcy łaziłam i jęczałam, że chciałabym napisać tę książkę. Aż w końcu moja wspaniała, nieoceniona Aśka 😍 za którymś razem spojrzała na mnie, westchnęła i powiedziała: „Anka, albo napiszesz ten podręcznik, albo przestanę o tym gadać, bo to już jest nudne”. 

I tym serdecznym, ciepłym i życzliwym komunikatem ustawiła mnie do pionu i była tym patykiem, który popchnął mnie, żeby zacząć zajmować się mastermindem na poważnie. I tak naprawdę to dzięki temu jednemu zdaniu, które padło w czasie naszego mastermindu, podręcznik naprawdę powstał. A jak powstał podręcznik, to potem jak klocki domina potoczyły się kolejne elementy: kurs i program dla profesjonalnych moderatorów. 😀

Odkryj moc mastermindu

Gdyby nie mój pierwszy mastermind, to dzisiaj nie byłabym trenerką i konsultantką. A totalnie uwielbiam tę robotę. 💙 Czuję, że zmieniam ludziom życie zawodowe i robię to naprawdę bardzo, bardzo dobrze. A gdyby nie drugi mastermind, to nie zajęłabym się profesjonalnie mastermindami. 

I gdyby nie wiele innych mastermindów w mojej zawodowej historii, to dzisiaj nie miałabym tak prosperującego biznesu, jaki mam. Nie siedziałabym w takim biurze, w jakim siedzę. Nie pracowałabym na własnych zasadach i w takim rytmie, jaki mi odpowiada. Nie miałabym kursów nagranych ani podręcznika. Nie współpracowałabym ze wspaniałymi markami i społecznościami.

Tego wszystkiego w ogóle by nie było, bo ja bym ciągle czekała. Zwlekała, zastanawiała się. No bo taka już jestem. A grupa mastermind pomaga mi uruchomić się do działania, czyli zrobić to, o czym cały czas tylko myślę, że chciałabym zrobić. Mastermind pomaga mi też wytrwać, kiedy pojawiają się trudności. 💪 Dlatego bardzo, ale to bardzo chciałabym, żeby inni przedsiębiorcy i osoby, które pracują na swoim, mogli doświadczać tego przypływu energii, spokoju, ale też mobilizacji do działania, którą ja odczuwam, kiedy spotykam się z moją grupą mastermindową. 

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, co mastermind może zrobić dla Ciebie, to zapraszam Cię do pobrania bezpłatnego e-booka „Odkryj moc mastermindu”! W tym materiale znajdziesz informacje, jak wykorzystać mastermind oraz jak zabrać się do budowania własnej grupy. Link do pobrania znajdziesz tutaj 👇👇👇

Pobierz bezpłatny e-book „Odkryj moc mastermindu”

Zadaj mi pytanie

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *