Mój przewodnik na 2021

To już trzeci rok, kiedy realizuję pewien symboliczny zamysł. Wybieram sobie słowo, które ma dla mnie istotne znaczenie i to właśnie słowo (fraza) staje się dla mnie myślą przewodnią na cały dany rok.

Jestem raczej człowiekiem twardo stąpającym po ziemi. Wierzę w naukę, dowody i pragmatyzm. Duchy, smoki i magia są dla mnie cudownym źródłem rozrywki, ale nic ponadto. Nie czytuję horoskopów, nie chadzam do wróżek. Nawet jogę praktykuję bardziej praktycznie niż duchowo.

Mimo całej tej mojej (pozytywnie rozumianej) przyziemności – lubię symbolikę. I lubię metafory. Dwa lata temu „przyszło” do mnie słowo.

O co chodzi z tym słowem?

Planowałam rok 2019. Snułam marzenia i wyznaczałam dla siebie cele. Podczas tego twórczego procesu okazało się, że całość moich zamierzeń spina się pod hasłem „przebudzenie”. Otworzyłam planer i wpisałam je na pierwszej stronie. W 2019 nie działałam ze świadomą intencją „przebudzenia” i jednocześnie z końcem roku okazało się, że właśnie to się wydarzyło w moim biznesie. Stworzyłam markę MasterMind w praktyce, a ja zaczęłam działać w inny niż wcześniej sposób.

W ubiegłym roku zdecydowałam, że moim słowem sponsorem będzie fraza „korzystanie z zasobów”. Również zapisałam je na pierwszej stronie planera. Zależało mi na tym, żeby zacząć działać w ramach wartości, które już wypracowałam. Żeby przestać zbierać i wytwarzać nowe treści i produkty, ale w pełni wykorzystać to, co już miałam.

Czy to zadziałało?

Tak! I to z doskonałym rezultatem. W ubiegłym roku skupiłam się na tym, żeby nie zdobywać już nowej wiedzy. Usystematyzowałam to, co wiem, zebrałam stworzone wcześniej narzędzia i wydałam podręcznik do mastermindowania.

Znacząco ograniczyłam ilość konsumowanej wiedzy dotyczącej prowadzenia biznesu w wersji online. Zaczęłam natomiast tę wiedzę wdrażać  jako konkretne rozwiązania.

Skok na nowe kursy zrobiłam dopiero pod  koniec roku, kiedy okazało się, że wykorzystałam już to co wiem i umiem, i że potrzebuję nowej pożywki dla mojej kreatywnej głowy.

Hasło „korzystanie z zasobów” pomogło mi też przetrwać pierwsze miesiące pandemii. Dzięki temu starałam się koncentrować na tym co mam, a nie na tym czego mi brakuje (na przykład czasu na pracę). Moja frustracja była odrobinę mniejsza, a z czasem przerodziła się w pogodzenie się z istniejącą sytuacją.

Jakie słowo na ten rok?

Nie mam żadnej szczególnej techniki na wymyślanie takiego słowa. Ono się pojawia w mojej głowie i tyle. W tym roku, jakoś między świętami a sylwestrem przyszła do mnie „odpowiedzialność”. I od razu wiedziałam, że to jest to!

Odpowiedzialność za to jakie podejmuję decyzje. Co robię i czego NIE robię. Odpowiedzialność za swoje zdrowie. Odpowiedzialność za środowisko. Odpowiedzialność za relacje.

Nie oznacza to, że wcześniej odpowiedzialna nie byłam 😊 Byłam i jestem. Odpowiedzialność to nawet mój Gallupowy talent. Bardziej chodzi mi to, żeby tą odpowiedzialność realizować w świadomy sposób. W takim zakresie, jak mam na to wpływ.

Bo wpadam w dwie pułapki – albo biorę odpowiedzialność za rzeczy na które nie mam wpływu i się wtedy zżymam (np. klient, który nie płaci). Albo nie dostrzegam, że wpływ mam większy niż mi się wydaje i tej odpowiedzialności nie biorę w wystarczającym stopniu (np. ilość produkowanych śmieci). Czy Tobie też się to zdarza?

Siła symboliki

W wybieraniu słowa przewodnika chyba najbardziej podoba mi się to, że poza decyzją  – nic nie trzeba z tym robić. Serio. Czasem na nie spoglądam. Czasem wraca do mnie, kiedy mam wątpliwości i nie mogę wybrać. A działa!

To jak latarnia morska, która sygnalizuje punkt docelowy. Nie obliguje, ale pokazuje zgodny z wartościami kierunek działania. W podsumowaniu mijających lat widzę wyraźnie, że wybrane przeze mnie słowa pomogły mi utrzymać właściwy tor.

Czy masz już swoje słowo?

Ten tekst piszę na początku 2021 roku i nie wiem, kiedy go przeczytasz. Może od razu, a może za jakiś czas. Mam nadzieję, że dasz się namówić do wybrania swojego słowa przewodnika. Możesz to zrobić w dowolnym momencie, nie tylko na początku roku.

Jestem bardzo ciekawa, co będzie Cię symbolicznie prowadzić przez najbliższe miesiące. Jeśli coś wybierzesz, koniecznie daj mi znać w komentarzu.

2 komentarze do “Mój przewodnik na 2021”

  1. Słowa mają moc! 🙂. Twoje słowa Aniu bardzo mnie inspirują. Ale moim słowem jest w tym roku “budowanie” – i właśnie mnie zainspirowałaś do napisania o tym artykułu na mój blog 🙂. Dziękuję!

    Odpowiedz
  2. Aniu,
    jak zawsze zainspirowałaś mnie. Szukam więc słowa – pierwsze co mi przychodzi to ZADBANIE – o siebie, o moje otoczenie a w nim to co ożywione i nieożywione. Dziś pobędę z tym słowem, a jeśli pozostanie, to wpiszę do mojego energetycznie czerwonego planera 2021. Dziękuję kochana! JJ

    Odpowiedz

Dodaj komentarz