4 Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy: Prokrastynacja
– To, co możesz zrobić dzisiaj, zrób… kiedyś – powiedziała do przedsiębiorcy Prokrastynacja – trzeci z Czterech Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy. Po czym rozsiadła się wygodnie i patrzyła, jak jej ofiara chaotycznie łapie się coraz to nowych zadań, które oddalają ją od założonych celów. O tak, Prokrastynacja kocha niezrealizowane plany i cele. Do tego właśnie dąży wytrwale, każdego dnia.
Być może dobrze znasz tego jeźdźca i zdajesz sobie sprawę z jego obecności. Czy jednak wiesz, jakie skutki dla biznesu niesie ze sobą oddanie się w jego ręce? I co równie ważne – czy znasz sposób na ujarzmienie Prokrastynacji?
Szukasz wideo? Przeczytaj do końca ten artykuł do końca, żeby dowiedzieć się, dlaczego jeszcze go tu nie ma…
Prokrastynacja to jeździec o wielu twarzach
Prokrastynacja to najbardziej podstępny z Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy. Jest trochę jak kameleon.
Może ukrywać się pod postacią żelazka i deski do prasowania, które nagle wyrastają na Twojej drodze do komputera. Może kryć się w zakamarkach Instagrama, kiedy przeglądasz niesamowicie wciągające rolki o trikach z Twojej branży, zamiast zabrać się do roboty. Może też kryć się pod maską perfekcjonizmu, gdy miesiącami układasz plan idealny, ale … nigdy nie zaczynasz go realizować.
Ten jeździec zakłada Ci na nos okulary, przez które nagle widzisz wszystkie drobinki kurzu na biurku – i przecież absolutnie nie jesteś w stanie skupić się w takich warunkach.
Pod jakimi postaciami ukrywa się Twój jeździec, który sprawia, że prokrastynujesz? Jak go zdemaskować i pokonać, żeby w końcu zająć się priorytetami?
Prokrastynacja udaje produktywność
Ten podstępny jeździec sprawia, że odkładasz zadania i obowiązki na później, zamiast zająć się nimi od razu. Możesz usłyszeć jego głos, gdy mówi poufałym tonem:
– Nie wiesz jeszcze wystarczająco dużo. Przeczytaj tę książkę i tamten podręcznik. Zobacz, jaki ciekawy kurs. Może warto go kupić? Wtedy na pewno poczujesz się pewniej i wreszcie będziesz mógł zacząć działać. Bo przecież teraz jeszcze nie możesz. No zobacz, ile masz rozgrzebanych spraw wołających o uwagę. Na przykład to – jak mogłeś o tym zapomnieć? Albo tamto. Najlepiej zajmij się tymi sprawami natychmiast!
Usiłujesz jakoś przebrnąć przez swój dzień pracy, ale nie posuwasz się do przodu, bo Prokrastynacja wciąż siedzi Ci na ramieniu i sączy do ucha niby-motywujące słówka:
– To dobrze, że szukasz wiedzy. Obejrzyj jeszcze ten film instruktażowy, jak sprzedać swój pierwszy e-book. A potem zobacz, jak przeprowadzić skuteczną kampanię. Patrz, jak ważny jest mailing. Chyba potrzebujesz kursu copywritingu, żeby poprawnie go napisać? No i bez reklam na Facebooku się nie obędzie. Przejrzyj tylko dostępne szkolenia na ten kwartał, może się zgłosisz. To wszystko jest przecież bardzo ważne. 😈
Chcąc nie chcąc, słuchasz Prokrastynacji. Oglądasz, przeglądasz i odwlekasz w czasie prawdziwe działanie.
Łapiesz się na tym, że wybiła 14.00. Jak to zleciało… Co robiłeś(-aś) przez ten czas? Nagle orientujesz się, że właściwie, to cała ta wiedza nie jest Ci potrzebna, bo nie masz nawet jeszcze pomysłu na produkt, który chcesz tak profesjonalnie sprzedawać dzięki kursom i szkoleniom…😦
A tymczasem, trzeci jeździec siedzi w kąciku pod Twoim biurkiem i chichra się złośliwie. 1:0 dla niego. Znów Cię złapał! Twój czas stracony, a plan na dziś – niezrealizowany. Nastrój pod psem. Znowu nie posuwasz się z pracą do przodu.
Ty się martwisz, co będzie z firmą, a Prokrastynacja zaciera rączki i już obmyśla dla Ciebie nowe wymówki, które przyhamują Cię kolejnego dnia…
Prokrastynacja nakłania Cię do ucieczki przed trudnymi zadaniami
Masz dzisiaj duże i ważne zadanie do wykonania? Ciotka Prokrastynacja już pędzi z pomocą.
Mówi troskliwie:
– Tylko na chwilę włącz sobie Instagram i przejrzyj ulubione profile. Należy Ci się przerwa, w końcu nie samą pracą człowiek żyje. W ogóle za dużo pracujesz. Dopiero 8.00 rano? A co tam, w końcu jesteś na swoim, możesz robić przerwy, kiedy zechcesz. Może znajdziesz jakiś inspirujący cytat, który da Ci wyjątkową motywację do działania, właśnie dzisiaj? O patrz, jaka fajna rolka. A to? Genialne! Może by wdrożyć do firmy…?
Scrollu-scrollu i mamy 9.30. Wyssany z energii i przebodźcowany cudzym życiem, patrzysz tępo w ekran komputera, podczas gdy Prokrastynacja odpoczywa, zadowolona i nakarmiona Twoją stratą. Zjadła właśnie mnóstwo Twojego czasu, sporo energii i dużą porcję motywacji. Pod przykrywką produktywnych działań lub nawet odpoczynku, odebrała Ci siły do podjęcia naprawdę ważnych kroków do rozwoju firmy.
Niezłe z niej ziółko, prawda? Żeby nie powiedzieć dosadniej… 🤬
Ale patrz, jak jeszcze miesza w Twoim życiu trzeci Jeździec Biznesowej Apokalipsy.
Prokrastynacja odwraca Twój wzrok od tego, co ważne
Jestem ciekawa, czy kiedyś tego doświadczyłeś(-aś)?
- Masz duże, ambitne zadanie przed sobą.
- Zaczynasz.
- Robisz trochę. Stawiasz pierwsze kroki.
- Ale wtedy… wyskakuje zza krzaka Prokrastynacja.
- Bierze Cię pod ramię i ciągnie w stronę najbliższego kortu tenisowego. Przecież zawsze chciałeś nauczyć się profesjonalnie grać, prawda?
- Albo patrz. Promocja na farby olejne i zestaw płócien. Kiedy, jeśli nie teraz odnowisz pasję z dzieciństwa?
- Nowy język obcy otworzyłby Ci drogę do rynków, których Twoja konkurencja nie ma dostępu. Tylko czy wybrać chiński, czy jednak hiszpański?
- Dajesz się złapać.
- Idziesz w naukę czegoś nowego, a Twoje ważne i ambitne zadanie leży sobie odłogiem, coraz bardziej przykurzone i zaniedbane…
Widzisz, Prokrastynacja nie jest czarno-biała
Jest wielobarwna i zmienna jak kameleon. Zakłada najróżniejsze maski i przebrania. Co więcej, Prokrastynacja zwykle nie wynika z lenistwa. No bo spójrz. Przecież nie siedzisz na jakimś banalnie prostym etacie u kogoś, tylko zmieniasz świat na lepsze jako przedsiębiorca, prawda?
Twoja prokrastynacja ma głębsze podłoże. Może wynikać z najróżniejszych przyczyn. Wypływa z lęku przed porażką, z braku motywacji, złego zarządzania czasem albo niskiej samooceny. Dobrze jest dokopać się do jej źródła, ale jeszcze lepiej znaleźć na nią sposób.
Ważne jednak, żebyś wiedział(a), że…
Samotna walka z Prokrastynacją to karkołomne zadanie
Czy wiesz, kiedy trzeci Jeździec Biznesowej Apokalipsy ma nad Tobą największą władzę?
Wtedy, gdy jest z Tobą sam na sam.
Prokrastynacja ma na Ciebie sposoby. Przejrzała Cię na wylot i zna jak własną kieszeń. Samotna walka z siłą, która doskonale wie, jak Cię podejść, aby odciągnąć Cię od ważnych zadań, jest niezwykle trudna.
Możesz próbować różnych oręży w samotnym starciu z tym natrętnym jeźdźcem.
- Możesz ignorować problem. Zawiązać sobie oczy czarną przepaską, wsiąść po omacku na swojego biznesowego wierzchowca i spróbować jechać na oślep. Jednego dnia utrzymasz się w siodle i odhaczysz z listy wszystkie zadania. Jednak innym razem przescrollujesz dwie godziny swojego cennego czasu, posprzątasz biuro, podpatrzysz konkurencję, przerzucisz zadania na kolejny dzień, po czym zaczniesz biczować się za brak postępów i stracisz motywację do pracy na kilka kolejnych dni…
- Możesz też zadziałać odwrotnie. Założyć na siebie ciasną, sztywną zbroję surowych terminów i maksymalnie się zdyscyplinować. Możesz siadać do pracy z tykającym przy uchu stoperem i pewnie nawet podziałasz na zwiększonych obrotach przez jakiś czas. Jednak wiesz, do czego prowadzi ta droga? Dobrze myślisz. Prowadzi do jeszcze większego stresu i niepokoju, a także do… wypalenia.
- Niektórzy próbują innej sztuczki. Ty też możesz przebrać swoją Prokrastynację w eleganckie służbowe ciuszki i zagonić ją do „produktywnych” zadań, takich jak sprzątanie biurka w godzinach przeznaczonych na pracę głęboką. Możesz też zlecić jej „niezmiernie ważny” telefon do kogoś, kto na pewno pomoże Ci się zmotywować. W ten sposób jednak tylko się oszukujesz, podczas gdy Prokrastynacja, przebrana za asystentkę, śmieje się z Ciebie w duchu.
Czy Twoje odwlekanie to już problem? Zrób TEST
A gdyby tak nie musieć walczyć z tym jeźdźcem samotnie…?
Pomyśl teraz, jakby to było, gdyby Twoja walka z Prokrastynacją nie była samotna?
Wyobraź sobie, że stoisz naprzeciw niej, już nie sam(a), ale z kilkoma zaufanymi rycerzami i doradcami. Was kilkoro – ona jedna. Macie przewagę liczebną i masz na nią sposoby.
Jak by to było dać Prokrastynacji prztyczka w nos i wreszcie zacząć przechodzić kolejne etapy, wprost do realizacji celu?
To jest możliwe, jeśli po swojej stronie masz ekipę z grupy mastermind. W takiej bandzie, każdy wspiera każdego, kibicuje w działaniu. A jeśli to koniecznie -szturchnie patykiem, żeby „zgęszczać ruchy”.
Chcesz dowiedzieć się, jak pokonać Prokrastynację, aby już nigdy nie hamowała Cię w rozwoju Twojego biznesu?

💥💥💥Dlaczego tym razem bez wideo?💥💥💥
Hej!
Jeśli śledzisz cykl od Jeźdźcach Biznesowej Apokalipsy, to pewnie wiesz, że każdy wpis blogowy wzbogacam materiałem wideo. Tym razem go nie ma…
Ten akapit, to nie planowana ściema, żeby fajnie wyglądało. To kawałek mojej rzeczywistości, która może przydarzyć się każdemu.
Co się zatem wydarzyło?
Teksty zostały napisane z wyprzedzeniem, jednak nagranie wideo zostawiłam na później. Odwlekałam to w czasie, głównie z obawy, czy jestem w stanie nagrać ciekawy i angażujący materiał… Skutek jest taki, że każde wideo z cyklu nagrywam i montuję dzień przed publikacją…
W ubiegłym tygodniu wszystko szło gładko, jednak wczoraj układankę szlag trafił, bo spędziłam dzień zamiast w pracy, to SORze z bliską mi osobą. Dzisiaj jest dzień publikacji wideo, a ja nagrania po prostu nie mam.
Chciałabym napisać, że jest mi z tym całkiem okej, że dzięki temu jest przykład życia wzięty i tak dalej… Ale jest tylko trochę okej. Mam w głowie myśl, że to tylko wideo i nie koniec świata. Że nic się nie stało. Jednak z drugiej strony widzę wyraźnie, że się stało!
Przez moją prokrastynację sama utrudniłam sobie i tak trudny proces promowania webinaru. Tak jakbym miała już mało kryzysów i dramy wokół tego tematu.
Jak to wpłynie na skuteczność całego cyklu? Jeszcze nie wiem. Ale już wiem, jak wpłynęło na moje samopoczucie i wydatkowanie energii. NIEFAJNIE.
To dlatego uważam, że z odwlekanie warto walczyć. To nie zawsze jest walka o dobry rezultat, bo te bywają trudne do przewidzenia. Jednak zawsze jest to batalia o nasz osobisty komfort pracy i życia.
Pozdrawiam,
Ania
