4 Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy: Strach
Do odważnych świat należy – mówisz sobie i zakładasz firmę. Śmiało idziesz przed siebie, w nosie mając konkurencję i inflację.
Jednak w pewnym momencie pojawia się taka przeszkoda na Twojej biznesowej drodze, która wywołuje z ciemnej otchłani drugiego z Czterech Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy – a jest nim… Strach.
Kiedy na przedsiębiorcę pada blady strach
Być może wiesz, że za niemal każdym udanym biznesem i każdym nazwiskiem znanym w świecie przedsiębiorców kryje się pasmo poniesionych wcześniej porażek? Nietrafionych pomysłów, przepalonych budżetów, a często nawet i bankructw…
Nie ma chyba na całym ziemskim globie takiego przedsiębiorcy, któremu wszystko się w życiu udało i który nigdy niczego się nie bał. Strach przychodzi do nas pod różnymi postaciami. Przybywa wraz z niespinającym się budżetem i rosnącymi cenami, przylatuje na skrzydłach kryzysów, których skutków nie jesteśmy w stanie przewidzieć.
Zakładając firmę, mało kto ma świadomość, że w jej prowadzeniu będzie mu towarzyszył ściskający za gardło jeździec – Strach. A jednak on, prędzej czy później, zawsze przychodzi.
Wtedy mogą wydarzyć się różne scenariusze. Można schować głowę w piasek lub zamknąć oczy, udając, że nic się nie dzieje. Można uciec, gdzie pieprz rośnie, na przykład w odmęty Internetu i bezmyślnego scrollowania, byle tylko zająć myśli czymś innym. Można też próbować szukać pomocy u bliskich, którzy niestety zwykle mają do zaoferowania jedną, wyświechtaną śpiewkę: „A może jednak byś wrócił na etat?”.
Czy zastanawiasz się czasem, jakie skutki dla Twojego biznesu może nieść zimna ręka Strachu spoczywająca na Twoim ramieniu?
Boimy się nieznanego
Kiedy prowadzisz firmę, często musisz iść w nieznane. Sytuacja wymaga od Ciebie wyjścia z wygodnej strefy komfortu i zmierzenia się z tym, czego nigdy w życiu nie robiłeś(-aś). Czy będą to rozliczenia finansowe, czy wniosek o dotację, czy może zatrudnienie pierwszego pracownika – podjęcie się nowych, wymagających zadań budzi zwykle z ukrycia Strach.
Ten jeździec uwielbia nowe przepisy, szczególnie takie, których nikt nie rozumie, a ich niewdrożenie grozi wielotysięcznymi karami. Kocha niespinające się budżety i pracowników, którzy znikają na podejrzane L4 w najgorętszym okresie działania firmy. Lubuje się w awariach sprzętu, od którego zależy powodzenie ważnego zlecenia. Jeździec Strach zaciera ręce i chichocze z uciechy, gdy widzi, że siedzisz przy biurku z twarzą w dłoniach i zastanawiasz się, co dalej będzie i czy dasz radę udźwignąć te wszystkie nadchodzące wyzwania.
Co przyniesie kryzys? Jak zmieni się rynek? Czy klienci zostaną i co zrobisz, jeśli odejdą? Jak wdrożyć te wszystkie trudne metody marketingowe, które Twoja konkurencja już dawno stosuje, a Ty nie rozumiesz nawet podstawowej terminologii?
Strach uwielbia takie tematy. Kiedy idziesz w nieznane, siedzi Ci na plecach.
Wiesz, można oswoić strach i sprawić, że stanie się dużo lżejszy w tej całej podróży. Jednak bardzo trudno jest to zrobić samodzielnie. Tym bardziej że…
Strach blokuje przed działaniem
Być może znasz ten stan, kiedy strach jest tak obezwładniający, że blokuje Cię przed jakimkolwiek działaniem i sprawia, że nie masz odwagi realizować nowych projektów. Wredne złośliwe Straszysko bezczelnie hamuje Cię przed testowaniem pomysłów i mocno spowalnia Twój biznes.
Gdyby tylko był przy Tobie ktoś, z kim pójdziesz ramię w ramię w nowe doświadczenia i zadania… Wtedy dużo łatwiej byłoby poradzić sobie ze strachem, prawda? Wtedy łatwiej też byłoby zaakceptować, że strach to naturalna ludzka reakcja pojawiająca się przy podejmowaniu wyzwań. Wtedy być może udałoby Ci się przejść do kolejnego punktu, czyli…
Bój się i rób.
Znasz to hasło? Fajnie brzmi, co nie? 😉
Problem w tym, że łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Szczególnie jeśli siedzi już na Tobie pierwszy z Czterech Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy, czyli Osamotnienie. Z takimi towarzyszami podróż w nieznane wcale a wcale nie jest prosta…
Ale jest coś jeszcze.
Strach sieje zwątpienie
Kiedy budzisz się w środku nocy i – niczym zmora nocna – siedzi na Tobie z paskudnym uśmiechem drugi jeździec – Strach, to naprawdę nie jest wesoło. Uporczywe przyduszanie przez Osamotnienie i Strach naprawdę potrafi dać w kość i zasiać zwątpienie nawet w najtwardszych przedsiębiorcach i przedsiębiorczyniach.
Łatwo wtedy poczuć, że skoro się boisz, to chyba nie nadajesz się do tej pracy. Być może nawet nie nadajesz się do prowadzenia biznesu. Pomysły, które jeszcze niedawno wydawały się genialne, tracą blask i stają się odległą, nieosiągalną wizją, kiedy patrzysz na nie oczami przesłoniętymi przez lodowate łapska Strachu.
Zwątpienie potrafi dopaść każdego. Wtedy najlepiej mieć wokół siebie zaufane osoby, które wesprą Cię rozmową i zrozumieniem. Podzielą się swoimi historiami i pokażą na własnym przykładzie, jak im samym udało się pokonać drugiego jeźdźca i uniknąć Biznesowej Apokalipsy.
Jednak wielu ludzi biznesu nie ma takiego wsparcia. Część z nich próbuje innych sposobów radzenia sobie ze strachem, z różnym skutkiem…
Możesz udawać, że go nie ma, ale…
Jeśli zepchniesz strach do najgłębszych zakamarków swojego umysłu, przez chwilę możesz poczuć się lepiej. Zajmiesz myśli czymś innym, wpadniesz w wir pracy i zagłuszysz jego głos. Jednak on wtedy nie zniknie. Wciąż będzie Ci towarzyszył.
Czasami wypełznie w nocy, kiedy zaśniesz i stracisz czujność. Przyjdzie pod postacią koszmarnych snów albo bezsennego przewalania się w pościeli. Wywoła takie napięcie w ciele, którego nie rozładuje nawet siłownia. Po cichutku zatruje życie prywatne, przypominając, że wciąż siedzi w Twoim umyśle – zepchnięty gdzieś do kąta, ale wciąż tam jest.
Strach może objawić się w ataku złości, którą wylejesz niechcący na kogoś bliskiego. Może też wypełznąć ze swojego ciemnego kącika pod postacią ciągłego rozdrażnienia, którego źródła nie umiesz namierzyć. Nawet jeśli na niego nie patrzysz, znajdzie sobie ujście.
Myślę, że już to dostrzegasz. Udawanie, że ten jeździec odszedł, mimo że tak naprawdę nic z nim nie robisz, to droga donikąd.
A gdyby tak… oswoić Strach?
Są różne sposoby na to, by okiełznać drugiego Jeźdźca Biznesowej Apokalipsy. Czasami wystarczy powiedzieć o swoich lękach komuś, kto uważnie i życzliwie Cię wysłucha.
Całkiem możliwe, że wtedy magicznym sposobem potężny i groźny jeździec Strach zmniejszy się do rozmiarów konika Pony, który nie będzie Ci już tak ciążył w drodze na nowe poziomy biznesowego życia. Być może wtedy zmieści się nawet do Twojej kieszeni i czasami utniesz sobie z nim przyjacielską pogawędkę, na jakimś przystanku w drodze po Twoje cele.
Wyobraź sobie, że faktycznie masz narzędzia, które umożliwiają Ci działanie i pójście do przodu, pomimo obecności Strachu. Wyobraź sobie, że to uczucie już Cię nie paraliżuje i nie hamuje Twojego rozwoju.
Jak by to było?
- Co byś wtedy osiągnął(-ęła)?
- Czego byś spróbował(a)?
- Jakie pomysły byłyby już dawno przetestowane?
- Jakie wnioski byłyby już dawno wysnute na podstawie tych testów?
Strach to drugi z Czterech Jeźdźców
Zaglądaj na moją stronę, a już niedługo poznasz kolejnych dwóch Jeźdźców Biznesowej Apokalipsy i zrozumiesz, jak mogą wpływać na Twoje życie i utrudniać biznesowe decyzje. Wspólnie zdemaskujemy prawdziwe przyczyny, dla których nie możesz ruszyć do przodu ze swoją firmą.
A już teraz mam dla Ciebie propozycję.
Chcesz dowiedzieć się, jak pokonać Strach, aby już nigdy nie hamował Cię w rozwoju Twojego biznesu?

